Kiedy po raz pierwszy zaczęliśmy pracować nad naszą grą, w której centralnym punktem fabuły jest Palermo – miasto pełne historii, tajemnic i kultury – nie wyobrażaliśmy sobie, jak niezwykła przygoda nas czeka. Planowanie fabuły to jedno, ale możliwość odwiedzenia każdego miejsca, które zainspirowało nasze opowieści, to doświadczenie, które na długo zapadnie w naszej pamięci. Nasza podróż do Palermo miała dwa cele: zanurzenie się w atmosferze miasta oraz przeprowadzenie pierwszej sesji zdjęciowej, która miała uwiecznić klimat naszej gry.
Zainteresowanie lokalnych mieszkańców
Podczas pierwszego dnia sesji zdjęciowej mieliśmy zaplanowany kadr przy Teatro Massimo – jednej z kluczowych lokalizacji w naszej grze. Przygotowywaliśmy rekwizyty i układaliśmy detale sceny, gdy nagle zaczęli się pojawiać ciekawscy przechodnie. Co chwila ktoś się zatrzymywał, zaintrygowany widokiem. „Czy coś się stało?”, pytali. Inni próbowali podpatrzeć, co fotografujemy, a kiedy wyjaśnialiśmy, że to element gry detektywistycznej, na ich twarzach pojawiało się zaskoczenie i podziw.
Najbardziej pamiętny moment? Jeden z przechodniów, który – zanim zdążyliśmy się zorientować – zrobił zdjęcie naszej ekipy w akcji i… dodał nas w dokumencie stylizowanym na lokalą gazetę, która to okazała się bardzo podobna do tej, którą sami zaprojektowaliśmy na potrzeby naszej fabuły.
Historia, która inspiruje
Każde z miejsc, które odwiedziliśmy, miało swoją duszę i tajemnicę. Podczas spacerów po wąskich uliczkach Palermo, między starymi kamienicami i lokalnymi targami, czuliśmy się, jakbyśmy wędrowali po kartach naszej własnej fabuły. To miasto samo opowiada historie – o ludziach, zbrodniach, miłości i tajemnicach, które przez wieki się w nim kłębiły.
Nasza gra od początku opierała się na inspiracjach prawdziwymi historiami i miejscami. Ale przyjazd do Palermo z niemal gotowym produktem, wiedząc, że każdy element, który fotografowaliśmy i opisaliśmy, idealnym dopełnieniem naszego pierwszego dzieła, był czymś niesamowitym.
Palermo – nasza scena i bohater
Tworzenie gry to nie tylko scenariusze, zdjęcia i rekwizyty – to także doświadczenia, które przeżywa zespół. Palermo stało się nie tylko tłem naszej fabuły, ale także pełnoprawnym bohaterem. Lokalne kawiarnie, widok na port o zachodzie słońca, szelest ulicznych targów – wszystko to stało się częścią gry, którą teraz oddajemy w Wasze ręce.
Czy zatem Palermo to tylko inspiracja? Dla nas to coś więcej – miejsce, które ożywiło nasze historie i pozwoliło nam zbliżyć się do realizmu, który chcieliśmy przekazać. A każda sesja zdjęciowa, każde pytanie mieszkańców, czy nasze zdjęcia to „coś prawdziwego”, tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że ta gra nie mogła powstać nigdzie indziej.
